W drodze na rynek musieliśmy zaliczyć park przy ratuszu.

Po dotarciu na rynek trzeba było rozejrzeć się dookoła z niewielkiego podwyższenia.

Następnie zawody w biegu po moście.

Jako że biegi trochę wyczerpują poszliśmy na herbatkę.

Na koniec pamiątkowe zdjęcie z tatą.

Po powrocie byliśmy tak zmęczeni że padliśmy mamie na podłodze podczas przebierania pościeli ;-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz